Schody do Nieba

Schody w malutkiej kaplicy ss. Loretanek w Santa Fe w Nowym Meksyku przyciągają tłumy turystów – ludzi wierzących i nie wierzących. Zbudowane są w kształcie ślimacznicy, bez użycia gwoździ i nie posiadają słupa podpierającego konstrukcję. Według praw fizyki powinny się zawalić już pod ciężarem jednej osoby, tymczasem służą bez żadnej naprawy już ponad sto lat, a ich wykonanie przypisuje się św. Józefowi.

Wydarzenie miało swój początek w 1874 r., gdy miejscowy ordynariusz zamówił kaplicę dla zaproszonych do diecezji zakonnic. Gdy budowa była na ukończeniu, ktoś zamordował architekta, a nikt nie chciał się podjąć wykonania schodów na niewielkiej powierzchni małej kaplicy. Siostry w tej intencji rozpoczęły nowennę do św. Józefa.

Bodajże w dzień po zakończeniu modlitwy pojawił się staruszek z osiołkiem, żeby zaoferować pomoc. Pracował w samotności trzy miesiące, po czym zniknął pozostawiając ukończone dzieło. Jak oceniają fachowcy, dziś trzeba by kilku cieśli, jednego lub dwóch inżynierów, precyzyjnych aparatów mierniczych i specjalnych narzędzi do naginania drzewa pod żądanym kątem…

Św. Józefie, opiekunie Kościoła módl się za nami.

Maksymilian Zamm

Schody w Kaplicy ss. Loretanek w Santa Fe w Nowym Meksyku