Kowidioza

Coraz bardziej oficjalna staje się wersja o laboratoryjnym pochodzeniu wirusa. Wiadomo, że zarazki takie mutują same z siebie, lecz stają się zarazem łagodniejsze i mniej zaraźliwe.Tymczasem oficjalne media ujawniają zjawisko dokładnie przeciwne, bo pojawiają się kolejne, coraz groźniejsze mutacje, i to w okresie gdy promienie słoneczne rozprawiają się z zarazkami w ciągu kilku chwil. Jawna to zatem przesłanka, że ktoś te zarazki wynalazł i nadal mutuje oraz rozprzestrzenia.

Choroba kowidowa stała się głównym problemem świata, tym bardziej, że zakazano jej leczenia. Jedyny dopuszczalny sposób, to eksperymentalne preparaty zwane szczepionkami. Niestety, po tym specyfiku umieralność na najnowszy wariant delta jest siedmiokrotnie większa, o czym poinformowało oficjalnie Rządowe Centrum Informacji.

Jest się więc czego bać – zarówno ze strony jakiegoś tajnego laboratorium, jak i ze strony przemysłu szczepionkarskiego, a w końcu z powodu rządowego terroru sanitarnego. Tymczasem należy przypomnieć, że korona-wirusy wywołują przeziębienia grypopodobne. Logiczny wniosek wyciągnęły władze Singapuru, gdzie postanowiono traktować kowidozę, jak rodzaj grypy.

Maksymilian Zamm

Dodaj komentarz