Obowiązek niemal ewangeliczny

Do pana Prezydenta Dudy straciliśmy zaufanie, gdy ogłosił, że szczepienie jest patriotycznym obowiązkiem. Wtórował temu utytułowany doradca medyczny – Horban, czy może Simon finansowany przez producentów. Bo szczepić wszystkich, nawet ozdrowieńców: bo wirus mutuje, bo szczepionka daje odporność, bo nawet ozdrowieńcom, etc.
Do pana Prezydenta Dudy odzyskaliśmy zaufanie, gdy upublicznił, że sam się nie zaszczepi, a jeśli już, to na końcu ogólnonarodowego medycznego eksperymentu „wyszczepiania stada”. Bo sam jest ”ozdrowieńcem”, bo oddawał ratujące osocze dla potrzebujących. Nie jest też za przymusem, choć doradcy swoim medycznym autorytetem taki obowiązek nakazują.
Wydaje się, że cała ta przepychanka w rodzaju „dobrego i złego policjanta” służyła zamaskowaniu prawdziwej operacji „globalnego resetu”. Już wyraźnie mówi o tym sam premier Morawiecki, przedstawiając konkretny plan Nowego Porządku. Wynika z niego obowiązek przekazanie majątku tego tych co mają niewiele, tym co mają wiele.
Maksymilian Zamm

Dodaj komentarz