Nadzieja w światełku

W ponurym tunelu rzeczywistości pojawia się światełko, bowiem rząd wprowadza nowe podatki, zwane dla niepoznaki „opłatami”. Zatem: od cukru, by dbać o zdrowie obywateli; na wodę deszczową, by przeciwdziałać suszy; od psów, by poprawić bytowanie tych zwierząt… A nie koniec to „opłat”, w obliczu katastrofalnego deficytu budżetowego, do jakiego doprowadzono rabunkową polityką gospodarczą.

Wydaje się, że rząd nie ma pieniędzy na utrzymanie limuzyn służbowych i podwyżek własnych pensji. A przecie ludzie mają jakieś tam ukryte „zaskórniaki”. Tylko nie chcą tego przekazać na swoich reprezentantów z powodu jakiegoś śmiesznego poczucia własności.

Ale, gdzie tu światełko? Owóż, rząd najpewniej nie będzie miał pieniędzy na zakup przymusowej szczepionki, niewiadomego działania i składu. Chyba, że wyda rozporządzenie o obowiązkowym zakupie przez obywateli, pod grozą restrykcji społecznych.

Maksymilian Zamm

Dodaj komentarz