Woń pekunii

Jeszcze przed jesiennym sezonem wirusowym już nasiliła się medialna agitka kowidowa. Dołączyły też banki, i jakoby w trosce o zdrowie swoich przymusowych klientów, zaczynają likwidować bankomaty. Bo zdrowiej korzystać z bankowości elektronicznej.

Już starożytni zawarli mądrość w sarkastycznym stwierdzeniu „pecunia non olet”. Czyli, że pieniądze nie śmierdzą. A nawet, ostatnio mówi się o wonnościach odnalezionych w rozliczeniach elektronicznych.

Wydaje się, że nadszedł czas, by oddać owe aromaty bankierom. A w zamian wrócić do handlu wymiennego. Bo już wkrótce, poza świątynią Mammona nic kupić, ni sprzedać…

Maksymilian Zamm

Dodaj komentarz