Deza państwowa

Wygląda na to, że prawo w Polsce ma coraz bardziej charakter instrumentu politycznego. Ale rozwój wydarzeń i tak zdaje się nie sprzyjać zarządzającemu kryzysem Ministerstwu Zdrowia. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie dziwnego zakupu tzw. maseczek, zaś Naczelna Izba Lekarska podjęła procedurę przeciwko naruszeniu zasad etyki lekarskiej wobec samego Kierownika tegoż urzędu.

Jak zauważa jeden z pilnych czytelników oficjalnej strony, MZ stosuje tam cenzurę sytuacyjną. Znikła informacja o szkodliwości noszenia maseczek, zaś rozporządzenie, kto jest zwolniony z ich zakładania przypisano jedynie tym, co ułomni umysłowo. Przypomina to dawne czasy, gdy najbardziej postępowy system społeczny negowali jedynie wariaci, no bo któż normalny mógłby powątpiewać!

Jakby nigdy nic, na oficjalnej stronie ministerialnej mamy zalecenie, by korzystać jedynie z zaufanych stron, a szczególnie rządowych. Za czasów pierwszej komuny pojawiały się na murach ostrzeżenia, że telewizja kłamie. W czasach „dobrej zmiany” politykę poprawiania rzeczywistości prowadzą już nawet urzędy.

Maksymilian Zamm

Dodaj komentarz