Rozmyślania na …

… NOWENNĘ DO BOŻEGO NARODZENIA.

PIERWSZY DZIEŃ NOWENNY.
(16. grudnia).

Dziecię Jezus zobowiązuje się nas odkupić.

Dałem Cię na światłość narodów, abyś był zbawieniem moim aż do krańców ziemi. — Iz. 49, 6.

PRZYGOTOWANIE. — Wielu chrześcijan zwykło w tym czasie urządzać żłóbek, aby sobie przedstawić narodzenie P. Jezusa, niewielu jednak myśli o tym, by serce swe przez miłość przygotować na przyjęcie Boskiego Dziecięcia. Do tych niewielu i my powinniśmy należeć. Toteż od pierwszego dnia tej nowenny rozważajmy miłość, jaką P. Jezus nam okazał, ofiarując się już w chwili swego poczęcia zadośćuczynić za nas sprawiedliwości Bożej.

DRUGI DZIEŃ NOWENNY.
(17 grudnia).

Cierpienia Serca P. Jezusa w pierwszych chwilach Jego istnienia.

Nie chciałeś ofiary i obiaty, aleś mi ciało sposobił. — Żyd, 10, 5.

PRZYGOTOWANIE. — Wszystkie cierpienia, jakie P. Jezus miał ponieść, stały Mu przed oczyma już od pierwszych chwil Jego istnienia. Ożywiony miłością ku nam, już wtedy zgodził się: na nie. Serce Dziecięcia Jezus, które z miłości ku nam tak chętnie ofiarowało się na cierpienia, zobowiązuje nas do również ochotnego znoszenia przeciwności z miłości ku Niemu.

TRZECI DZIEŃ NOWENNY.
(18 grudnia).

Oczekiwanie narodzenia P. Jezusa.

Czekaliśmy nań i zbawił nas. — Iz. 25, 9.

PRZYGOTOWANIE. — Najśw. Dziewica przy zbliżaniu narodzenia się Syna Bożego takimi uczuciami miłości była przejęta, iż w porównaniu z nimi wszelkie najgorętsze nawet akty Patriarchów i Proroków zimnymi nazwać by można. — Chwili swego narodzenia P. Jezus nie chciał przyśpieszyć, lecz dostosował się do praw natury, obowiązujących inne dziatki. Przygotowując się w zaciszu do przyjścia na świat, chciał nas skupienia nauczyć. Jakżeż wzniosła to dla nas nauka, byleśmy umieli z niej korzystać!

„O Adonai… veni ad redimendum nos in brachio exteuto.”1 Boże, najpotężniejszy opiekunie i wierny kierowniku swego ludu, przyjdź odkupić rodzaj ludzki najwyższą swoją mocą! Przybądź, by nas wyzwolić z nędz naszych i pokonać wszech-mocnym swym ramieniem potęgę ciemności, które rozciągnęły nad nami swe panowanie i tyle dusz zgubiły. — A Ty, Ojcze Przedwieczny, coś, jak to Anioł zwiastował, zechciał, aby Słowo Boże przyjęło ciało w łonie Najśw. Dziewicy, użycz nam łaski, byśmy, czcząc Ją, jako prawdziwą Matkę Boga, mogli za Jej orędownictwem dostąpić Twej pomocy”. Spraw to z miłości ku Jezusowi.

CZWARTY DZIEŃ NOWENNY.
(19 grudnia).

P. Jezus cierpiał przez całe życie.

Ból mój zawsze jest przed mym obliczem — Ps. 37, 18.

PRZYGOTOWANIE. — Od chwili, kiedy została stworzona dusza P. Jezusa i połączyła się z Jego ciałem, stał przed oczyma Zbawiciela straszliwy obraz cierpień, jakie miał ponieść dla zbawienia ludzkiego. Toteż ów śmiertelny smutek, jaki ogarnął P. Jezusa w ogrodzie Oliwnym, Zbawiciel z miłości ku nam cierpiał już od pierwszych chwil swego życia. A my jakże się odpłaciliśmy za tak wielką miłość? — Może chłodem, niewdzięcznością.

PIĄTY DZIEŃ NOWENNY.
(20 grudnia).

Dziecię Jezus ofiaruje się za nas sprawiedliwości Bożej.

Ofiarowan jest, iż sam chciał. — Iz. 53, 7.

PRZYGOTOWANIE. — Ofiary składane P. Bogu przez tyle wieków nie mogły wystarczać do zbawienia człowieka. Toteż Słowo Boże, zaledwie dokonało się dzieło Wcielenia, złożyło z siebie ofiarę sprawiedliwości Bożej i przyjęło za nas śmierć z całym szeregiem cierpień, jakie miały jej towarzyszyć. Rozmyślajmy o tej nieogarnionej dobroci.

SZÓSTY DZIEŃ NOWENNY.
(21 grudnia).

Cierpienia Dzieciątka Jezus na widok niewdzięczności ludzkiej.

Przyszedł do własności, a swoi Go nie przyjęli. — Jan 1. 11.

PRZYGOTOWANIE. — Niewdzięczność nawet ludziom się nie podoba. Jakże więc dopiero musiało cierpieć Dziecię Jezus, wiedząc o tym, iż za Jego dobrodziejstwa świat Mu się odpłaci zniewagami, zelżywością, katuszami! Zbadajmy co do tego swe sumienie.

SIÓDMY DZIEŃ NOWENNY.
(22 grudnia).

Św. Józef i Najśw. Dziewica w drodze do Betlejem.

Szedł też i Józef…, aby był popisany z Maryją poślubioną sobie małżonką. — Łuk. 2, 4.

PRZYGOTOWANIE. — Skoro Bóg postanowił, iż Syn Jego narodzi się w największym ubóstwie, w warunkach najprzykrzejszych, w stajence, natchnął cesarza, iż nakazał ogólny spis ludności. Skoro św. Józef o tym się dowiedział, począł się wahać, czy ma wziąć ze sobą w drogę N. P. Maryję, czy też Ją pozostawić, lecz Najśw. Dziewica uspokoiła go i wraz z nim wyruszyła w drogę. — Idźmy wraz z tymi świętymi Wędrowcami drogą, która do wieczności nas wiedzie.

ÓSMY DZIEŃ NOWENNY.
(23 grudnia.)

Józef i Maryja nie znajdują schronienia w Betlejem.

Przyszedł do własności, a swoi Go nie przyjęli. — Jan 1, 11.

PRZYGOTOWANIE. – Miasto Betlejem, które Dziecięcia Jezus przyjąć nie chciało, jest obrazem tych serc niewdzięcznych, co dają przytułek nędznym stworzeniom, a Bogu dać go nie chcą. — Zastanówmy się nad tym, co Najśw. Panna powiedziała pewnej pobożnej duszy: P. Bóg zrządził, iż ani dla mnie, ani dla mego Syna nie było mieszkania między ludźmi, aby dusze, kochające P. Jezusa, siebie ofiarowały Mu na schronienie.

DZIEWIĄTY DZIEŃ NOWENNY.
(24 grudnia.)

Grota Betlejemska.

Położyła w żłobie, iż miejsca im nie było w gospodzie. — Łuk. 2, 7.

PRZYGOTOWANIE. — Co musieli mówić Aniołowie, widząc, iż Matka Boża wstępuje do groty Betlejemskiej, aby tam powić Syna Bożego? Synowie królów przychodzą na świat w komnatach ozdobionych złotem, a oto na narodzenie Króla niebios przygotowana zimna stajenka, ubogie pieluszki dla okrycia, nieco siana na posłanie, nędzny żłóbek na kolebkę. O niewdzięczności ludzka! Jakże to zawstydza naszą pychę, która zawsze szuka wygody i zaszczytów.

1 Antyf. z nieszporów dzisiejszych.

św. Alfons Maria de Liguori

Dodaj komentarz