Rozwój propaguchy

Dla starożytnych oczywista była prawda, że nic nie powstaje z niczego . In nihilo nihil fit. Nadto, oczywistością było dla nich, iż każda rzecz z upływem czasu niszczeje.

Wiek XIX rozpropagował poglądy dokładnie odwrotne, czyli tzw. „teorię ewolucji”. Zateizowany świat przyjął tę nowinkę entuzjastycznie szeroko promując koncepcję materii, która sama się zorganizowała w skomplikowane struktury i w końcu ożyła. Więcej, do ewolucjonizmu zaczęto naginać różne inne dyscypliny, nawet odległe od biologii, jak choćby językoznawstwo.

I w rzeczy samej, język się obecnie zmienia w przyspieszonym tempie. Mamy więc „małżeństwo” na określenie pederastów, „partnerkę” na określenie konkubiny, „antysemityzm” jakoby przeciwko semitom, czy „paluszki” rybne, choć ryby paluszków nie mają… Wielki wkład w ewolucję języka wniósł socjalistyczny propagandysta, J. Goebels, który sformułował zasadę „kłamstwo wielokrotnie powtarzane, staje się prawdą”.

Maksymilian Zamm

Dodaj komentarz