Rozmyślania na …

XXII. NIEDZIELĘ PO ZIELONYCH ŚWIĄTKACH.

Podatek należny cesarzowi i obowiązek kochania P. Boga.

Odajcież tedy, co jest cesarskiego, cesarzom, a co jest Bożego, Bogu. — Mat 22, 21.

Boski Odkupiciel, aby przekonać faryzeuszów o ich obowiązku płacenia podatku cesarzowi, pokazał im wizerunek wyobrażony na monecie, którą opłacali podatek. — Zastanówmy się nad sobą: rozważmy, iż P. Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo jedynie dlatego, abyśmy Go kochali, że na Chrzcie św. wyryte zostało na naszej duszy niezatarte znamię, świadczące, iż należymy do mistycznego ciała P. Jezusa, a wówczas łatwiej dojdziemy do tego pięknego wniosku: „Oddajcież tedy, co jest Bożego, Bogu”.

PONIEDZIAŁEK.

Zgryzoty potępieńca: z własnej winy straciłem Dobro najwyższe.

Zatracenie twoje, Izraelu; tylko we mnie ratunek twój. — Oz. 13, 9.

Tym, co w piekle najbardziej trapi potępieńca, jest myśl, iż stracił niebo i Dobro najwyższe, Boga, a stracił nie dlatego, że takie było jego przeznaczenie, lub iż inni go zgubili, lecz stracił niebo i Boga z własnej winy. Jeśli w przeszłości na nieszczęście również byliśmy tak szaleni, że z powodu złości naszej wyrzekliśmy się nieba, starajmy się póki czas zaraz temu zaradzić; nie czekajmy, aż będziemy musieli wiecznie opłakiwać w piekle nasze nieszczęście. Kto wie, czy to nie jest ostatnie na nas wołanie?

WTOREK.

Na czym polega szczęście błogosławionych w niebie?

Wnijdź do wesela Pana twego. — Mat. 25, 21.

Aniołowie i Święci, widząc P. Boga twarzą w twarz i poznając Jego doskonałości, kochają Go niezmiernie, bardziej niż siebie i pragną jedynie widzieć Go szczęśliwym. Wiedząc zaś, że ten ich Pan cieszy się i zawsze się będzie cieszył szczęściem nieskończonym, radują się z tego powodu — szczęście Boga stanowi całe ich niebo. Wzbudzajmy również częste akty doskonałej miłości Bożej, cieszmy się z Bogiem z Jego nieskończonego szczęścia i rozpocznijmy już na ziemi spełniać zajęcie Świętych w niebie.

ŚRODA.

Aby się zbawić, trzeba oddać Bogu swą wolę.

Kto czyni wolę Ojca mego, który jest w niebiesiech, ten wnijdzie do królestwa niebieskiego. — Mat. 7, 21.

Kto spełnia wolę Bożą, niebo osiągnie. Jeśli więc chcemy się zbawić, wyrzeknijmy się swej woli, oddajmy się całkowicie, bez zastrzeżeń P. Bogu i często mówmy wśród zajęć dziennych: Panie, naucz mnie spełniać Twą najświętszą wolę, chcę tylko tego, czego Ty chcesz. — Abyśmy zawsze byli gotowi spełniać wolę Bożą, wielką będzie dla nas pomocą, jeśli zaraz rano stawimy sobie przed oczy przeciwności, jakie w ciągu dnia spotkać nas mogą.

CZWARTEK.

Co dusza czynić winna, będąc przed Przenajśw. Sakramentem?

Rozkoszuj się w Panu, a spełni prośby serca twojego. — Ps. 36, 4.

Żeby z tym większym pożytkiem przebywać wobec Przenajśw. Sakramentu trzymajmy się następującej zasady: Najpierw „dziękujmy” P. Jezusowi za dobrodziejstwa, jakie nam okazał, szczególniej za to, iż zamieszkał wśród nas na ołtarzu; „kochajmy” Go ze wszystkich sił i oddajmy się Mu całkowicie, bez zastrzeżeń. Na koniec prośmy P. Jezusa o łaski, jakich potrzebujemy, a szczególniej, aby w naszych sercach pomnażał swą miłość i zjednoczył je na zawsze z wolą Bożą. O! gdybyśmy umieli tak korzystać z towarzystwa Jezusa, który tak bardzo nas kocha, w krótkim czasie stalibyśmy się świętymi.

PIĄTEK.

Szóste słowo P. Jezusa na krzyżu.

Jezus tedy, gdy wziął ocet, rzeki: Wykonało się. —Jan 19, 30.

Rozważmy, jak umierający Jezus, zanim skonał, rzucił okiem na całe swe życie. Widział trudy podjęte, ubóstwo, cierpienia, doznane zniewagi i ponownie je wszystkie ofiarował swemu Ojcu za zbawienie świata. Następnie, zwracając się do nas, powiedział: „Wykonało się”. Ludzie, już nie mogę nic więcej uczynić, by skłonić was, abyście mnie miłowali; nadeszła chwila, byście sobie wreszcie postanowili, iż kochać mnie będziecie. Kochajmy więc P. Jezusa i okażmy Mu swą miłość przez spełnienie i wycierpienie czegoś z miłości ku Niemu, jak On tyle uczynił i wycierpiał dla nas.

SOBOTA.

N. P. Maryja wzorem modlitwy.

Zawsze trzeba się modlić, a nie ustawać. — Łuk. 18, 1.

Najśw. Panna nieustannie się modliła. Jeśli jednak Ona, tak święta i niepokalana, tak kochała modlitwę, jakże my ją miłować winniśmy, będąc tak skłonni do złego, mając tylu silnych nieprzyjaciół, z którymi walczyć musimy! Za przykładem więc naszej drogiej Matki, sercem nieustannie przebywajmy w niebie, nie traćmy z oczu wieczności i wznośmy się w górę na skrzydłach modlitwy.

św. Alfons Maria de Liguori

Dodaj komentarz