Transformator

Tradycyjny katolik z niejakim zaskoczeniem przyjmuje błyskawiczne tempo podmiany prawdziwej wiary objawionej na przedziwny kult synkretyzmu religijnego. Dopiero co, tak zwany Biskup Rzymu wyraził ubolewanie z powodu wrzucenia przez jakiegoś poczciwca do Tybru trzech figurek bogini Pachamama. Posągi „Matki Ziemi” zostały wyłowione i, jak zapewnił Apostata, będą na religijnej uroczystości zamykającej synod amazoński.

Według pogańskich wierzeń południowo-amerykańskich Mama Pacha to żona boga słońca Inti, lub boga stwórcy Pacha Kamaqa. Wyobrażana jest również w formie smoczycy i odpowiadać ma za urodzaj i płodność. Jej świętym zwierzęciem jest lama.

Wymowa synodu amazońskiego przeszła bez specjalnych refleksji w polskich parafiach „rejonowych”. Dziwić to nie może, bo w niektórych kościołach ustanowiono „święto kremówki”. Zdaje się na cześć wielkiego prekursora obecnej transformacji religijnej, który w Beninie chwalił Voodoo, a w Indiach przyjął na czoło, wyrabiany z krowiego łajna, znak wyznawców Szatana zwanego tam Shiwą.

Maksymilian Zamm

Dodaj komentarz