Rozmyślania na …

XX. NIEDZIELA PO ZIELONYCH ŚWIĄTKACH.

Syn urzędnika królewskiego i pożytki choroby.

Uwierzył sam i wszystek dom jego. — Jan 4, 53.

Nie jest wzbronione, abyśmy w przeciwnościach prosili P. Boga o uwolnienie od nich; jednakże jest rzeczą konieczną, abyśmy zgadzali się z Jego świętą wolą. Bądźmy przekonani, iż P. Bóg nie zsyła nam krzyżów dla naszej zguby, lecz dla naszego dobra, aby swych łask nam użyczyć. Przypatrzmy się temu urzędnikowi królewskiemu, o którym mówi Ewangelia. Może by nigdy o tym nie pomyślał, by stać się uczniem P. Jezusa, lecz Pan pociągnął go do siebie przez chorobę syna i udzielił jemu i całej rodzinie najcenniejszego swego daru — w

PONIEDZIAŁEK.

O samotności serca.

Oto oddaliłem się uciekłszy i zamieszkałem na pustyni. — Ps. 54, 8.

Samotność serca polega na oddaniu P. Bogu całej naszej miłości. Wiedzmy, iż aby cieszyć się tą samotnością, nie są potrzebne pustynie i groty. Ci, którzy z obowiązku muszą przestawać ze światem, jeśli tylko mają serce oderwane od ziemskich przywiązań, mogą cieszyć się tą samotnością nawet na ulicach i placach. Krótko mówiąc, zajęcia podjęte dla spełnienia woli Bożej, nie przeszkadzają samotności serca. Konieczne jest częste wznoszenie myśli do Boga, do czego dopomaga wzbudzanie aktów strzelistych.

WTOREK.

O miłosierdziu Bożym.

Miłosierdzia Pańskiego pełna jest ziemia. — Ps. 32, 5.

Dobroć z natury swej jest skłonna do udzielania swych dóbr innym. Ponieważ zaś Bóg ze swej istoty jest dobrocią, niezmiernie pragnie udzielać nam swego szczęścia i woli okazywać nam miłosierdzie, niż nas karać. Ta właśnie wielka dobroć skłoniła Go, iż zstąpił z nieba na ziemię, by żyć w cierpieniach, a wreszcie umrzeć za nas na krzyżu. Nie myślmy więc, że P. Jezus przez czas długi zwleka z udzieleniem nam przebaczenia, jeśli zgrzeszymy; przebacza nam, bylebyśmy mieli postanowienie nigdy Go już więcej nie obrażać.

ŚRODA.

Utrata nieba jest bezpowrotna.

Którzy kaźnie odniosą w zatraceniu wiecznym od obliczności Pana. — II Tess. 1, 8.

Na wszystko inne można znaleźć środek zaradczy, lecz dla tego, kto się potępił, ratunku nie ma. Raz się umiera; kto raz duszę straci, straci ją na zawsze; nic nie pozostaje, jak wiecznie opłakiwać tę niepowrotną stratę, którą się na siebie sprowadziło z własnej winy. Ożywmy więc naszą wiarę i myśląc o tym, iż czeka nas niebo lub piekło, używajmy stosownych środków, aby zapewnić sobie wieczne zbawienie. Przede wszystkim miejmy nabożeństwo do Matki Bożej i często się badajmy, abyśmy uniknęli jakiegokolwiek osłabienia miłości ku Niej.

CZWARTEK.

P. Jezus w Przenajśw. Sakramencie jest dobrym Pasterzem.

Jam jest Pasterz dobry. — Jan 10, 14.

Dobry pasterz jest obowiązany prowadzić swe owieczki, paść je, strzec od wilków drapieżnych. P. Jezus, spełniwszy to potrójne zadanie za swego ziemskiego życia, w dalszym ciągu teraz je spełnia w Przenajśw. Sakramencie. Tam prowadzi On nas przez swe przykłady, broni od nieprzyjaciół, grożących naszemu zbawieniu, karmi nas swym niepokalanym ciałem. Jeśli więc chcemy mieć pożytek dla duszy, nie traćmy nigdy z oczu naszego ukochanego Pasterza; często Go nawiedzajmy i pamiętajmy, że będąc blisko Niego, otrzymujemy łaski szczególniejsze.

PIĄTEK.

Czwarte słowo P. Jezusa na krzyżu.

A około dziewiątej godziny zawołał Jezus głosem wielkim: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?

Zasłużyliśmy, abyśmy za karę za nasze grzechy zostali przez Boga opuszczeni. P. Jezus, aby uchronić nas od takiego nieszczęścia, przyjął na się karę nam należną — opuszczenie przez Ojca i śmierć pozbawioną wszelkiej pociechy. Dziękujmy więc dobroci Bożej; jeśli zaś dusza nasza pogrążona jest w opuszczeniu, złączmy je z opuszczeniem umierającego Jezusa, przypomnijmy sobie, iż zasłużyliśmy na piekło i mówmy: Panie, niech się dzieje najśw. wola Twoja!

SOBOTA

Jak wielkie jest miłosierdzie Najśw. Panny.

Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy mnie pragniecie i najedzcie się owoców moich. — Ekl. 24, 26.

Najśw. Panna, póki żyła na tej ziemi, nie mogła patrzeć na potrzeby kogokolwiek, żeby mu nie dopomóc. Lecz o ile miłosierniejszą jest teraz, będąc w niebie, lepiej bowiem poznaje naszą nędzę i kocha nas sercem macierzyńskim.

Nie zaniedbujmy więc uciekać się do tej dobrej Matki we wszystkich naszych potrzebach i złóżmy w Niej całą naszą nadzieję. Zaprzestańmy jednak zasmucać Jej Serce naszą oziębłością, naszymi grzechami.

św. Alfons Maria de Liguori

Dodaj komentarz