Rozmyślania na …

XIX. NIEDZIELĘ PO ZIELONYCH ŚWIĄTKACH.

Przypowieść o godach weselnych i Kościół Katolicki.

Podobne się stało królestwo niebieskie człowiekowi królowi, który sprawił gody małżeńskie synowi swemu. — Mat. 22, 2.

Gody, o których mówi Ewangelia, są figurą nauki katolickiej, Sakramentów św. i obfitości łask Bożych. Jako dzieci Kościoła św., jesteśmy na te gody zaproszeni, toteż dziękujmy zawsze P. Jezusowi za tak wielką łaskę, jakiej nam udzielił, choć jej nie użyczył tylu innym. Starajmy się jednak pilnie, abyśmy byli przyodziani szatą godową, tj. łaską poświęcającą; w przeciwnym bowiem razie, prędzej czy później, zostaniemy wrzuceni w ciemności zewnętrzne, tj. do piekła. Iluż chrześcijan za to się potępia, że ich wierze nie odpowiadają czyny.

PONIEDZIAŁEK.

O miłowaniu samotności.

Zawiodę ją na puszczę i będę mówił do serca jej. — Oz. 2, 14.

Wśród zamieszania światowego P. Bóg zwykle nie udziela natchnień, wiedząc, że i tak nie byłby usłyszany. Toteż, gdy chce jaką duszę wznieść do wysokiego stopnia doskonałości, prowadzi ją na miejsce samotne, dalekie od towarzystwa stworzeń, i tam przemawia do jej serca, oświeca ją i zapala miłością Bożą. Jeśli i my również chcemy posłuchać głosu P. Boga, kochajmy samotność i starajmy się o nią, o ile to możliwe, aby sam na sam obcować z P. Bogiem.

WTOREK.

Życie obecne jest podróżą do wieczności.

Nie mamy tu miasta trwającego, ale przyszłego szukamy. — Żyd. 13, 14.

Nawet poganie, widząc tylu bezbożnych w pomyślności, a tak wielu sprawiedliwych w przeciwnościach, już rozumem nieoświeconym łaską Bożą pojmowali, iż ziemia nie jest naszą ojczyzną, lecz jedynie miejscem przejściowym, miejscem zbierania zasług. Jakież więc byłoby wielkie nasze szaleństwo, gdybyśmy, będąc chrześcijanami i wierząc w to, jako w prawdę wiary, przywiązywali swe serce do dóbr tego świata, który musimy niebawem opuścić, a nie myśleli o tym, by przez dobre uczynki zbudować sobie piękny dom w życiu przyszłym, gdzie będziemy musieli pozostać przez całą wieczność!

ŚRODA.

Dusza wstępuje do nieba.

Weseliłem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pańskiego, — Ps. 121, 1.

Wyobraźmy sobie chwilę, w której dusza wstępuje do nieba. Jakaż radość ogarnie ją w chwili, gdy w tej błogosławionej ojczyźnie ujrzy swych krewnych i przyjaciół, Aniołów i Świętych, gdy będzie mogła ucałować nogi Matki Najśw., gdy P. Jezus ją do siebie przygarnie, a Bóg Ojciec pobłogosławi. Jest prawdą wiary, iż tej pociechy zaznamy, jeśli będziemy żyć dobrze, przynajmniej przez resztę dni swoich. O najsłodsza nadziejo! ty zawsze winnaś być naszym umocnieniem wśród najboleśniejszych przeciwności.

CZWARTEK.

P. Jezus w Przenajśw. Sakramencie jest wzorem cnót.

A ci, co zbliżają się do nóg jego, dostąpią jego nauki. — Deut. 33, 3.

Abyśmy się zbawili, jest rzeczą konieczną, by w dniu zdania przez nas rachunku nasze życie było podobnym do życia P. Jezusa. Starajmy się więc naśladować jasne przykłady cnót, jakie On nam nieustannie daje w Przenajśw. Sakramencie, a są nimi: Jego głęboka pokora, niezmienna łagodność, gotowe posłuszeństwo, a nade wszystko nieznużona cierpliwość; przyjmujmy chętnie krzyże, zsyłane nam przez Boga. Na uzupełnienie naszych braków, ofiarujmy często Bogu, szczególniej podczas Mszy Św., zasługi Boskiego Odkupiciela.

PIĄTEK.

Cnoty dobrego łotra i drugie słowo P. Jezusa na krzyżu.

Zaprawdę mówię tobie: Dziś ze mną będziesz w raju. — Łuk. 23, 43.

Ojcowie święci twierdzą, iż dobry łotr, uznając w Jezusie ukrzyżowanym swego prawdziwego Boga, wyznając Go za takiego przed Jego nieprzyjaciółmi i polecając się Jemu, dał dowód cnót najwznioślejszych. Toteż P. Jezus obiecał Mu, że jeszcze tegoż dnia zazna szczęścia raju. P. Jezus się nie zmienił i, jeśli na nieszczęście naśladowaliśmy łotra w jego przewinieniach, naśladujmy go w szczerym powrocie do Boga, a jego los i naszym stanie się udziałem.

SOBOTA.

Trzecie słowo P. Jezusa na krzyżu.

Rzekł matce swojej: Niewiasto, oto syn twój. Potem rzekł uczniowi: Oto Matka twoja. — Jan 19, 26.

Rozważmy, jak umierający Jezus zwrócił się do swej Matki, stojącej u stóp krzyża, i wskazując Jej swego ukochanego ucznia, rzekł do Niej: „Niewiasto, oto syn twój”. A następnie powiedział do św. Jana: „Oto Matka twoja”. Tymi słowy Zbawiciel ogłosił Najśw. Pannę za Matkę wszystkich chrześcijan, a nas za Jej dzieci. Złóżmy więc w Najśw. Dziewicy całą swą ufność i we wszystkich potrzebach do Niej się uciekajmy. Dołóżmy również wszelkich starań, abyśmy przez swe czyny stali się godni Jej miłości.

św. Alfons Maria de Liguori

Dodaj komentarz