Miłosierne ostrzeżenie

Niektórzy uważają, że felietony powinny wyrażać poglądy uznawane powszechnie, a nie prywatne przekonania autora. W ten sposób za kontrowersyjne uchodzić może na przykład stwierdzenie, że poparcie władz państwowych dla zboczeńców seksualnych może ściągnąć na nasz kraj jakieś nieszczęście. A, przecie sam św. Tomasz Akwinata powiada, iż nawet żywioły, ogień, ziemia, powietrze, woda, z naturalnego popędu chciałyby ukarać grzesznika, pomścić krzywdy, jakie wyrządził ich Stwórcy, choć Bóg – do czasu – powstrzymuje je od tego.
Katolicy nie mieli wcześniej wątpliwości, że wszelkie kataklizmy i nieszczęścia, a nawet dolegliwości, są skutkiem grzechów i występków. Przekonanie to przestało być obowiązujące za sprawą nowoczesnych twierdzeń głoszonych, a jakże, we współczesnym Kościele. Upada w ten sposób ostatnia więź rozumu i wiary, a ściśle mówiąc, zasada przyczynowości.
Nie ma większego przymiotu Bożego – głoszą komisje teologiczne – nad Miłosierdzie! Jest ponoć wyższe nad Sprawiedliwość, i Wszechmoc, i Mądrość i pozostałe. Tymczasem Miłosierdzie Boże daje społeczeństwu najpierw ostrzeżenie, jak choćby przez krzyż na Giewoncie.
Maksymilian Zamm

Dodaj komentarz