Na gałęzi poprawności.

(refleksje po zawieszeniu wykładowcy UMK)

Jeszcze do niedawna pojęcie „nauka” kojarzyło się z dochodzeniem prawdy o naturze rzeczy. Ścierały się koncepcje, z różności poglądów wyłaniały się teorie. Z nich płynęły przewidywania do dalszych badań, które by mogły wcześniejsze ustalenia pogłębić, lub obalić.

Taka koncepcja nauki przeszła do historii. Badaniami rządzi obowiązujący paradygmat i grant, a osiągnięcia naukowe zależą od spolegliwości. Bo z nauką i grantami wszyscy muszą się zgadzać.

Toruński UMK jest chyba drugą po UW uczelnią z kadrą nauczycielską „oczyszczoną” przez stan wojenny. Od tamtego czasu na przewodnią siłę ewoluowały środowiska LGBTQR z ich „mową miłości”. A słysząc słowa nie dziwimy się, jakie mogą być czyny.

Maksymilian Zamm

Dodaj komentarz