Przestroga Hetmana

Coraz trudniej Polakom we własnym kraju, czego są liczne przykłady, a ostatnio uczucie to pogłębia przypadek ucznia oddanego, wraz z rodziną, pod sąd przez jedną z toruńskich szkół za słowa prawdy o Stiepanie Banderze. Incydent sprowokował uczący się w tej samej szkole młodociany Ukrainiec, syn migrantów, gloryfikując tego zbrodniarza wojennego. Według donosu dyrekcji, polski wychowanek zareagował nieadekwatnie do swojego wieku.

Początek stopniowego upadku polskiego szkolnictwa sięga czasów Komisji Edukacji Narodowej powołanej z inspiracji zaborców. Społeczeństwo przez kilka pokoleń broniło się przed tą instytucją powierzając nauczanie prywatnym nauczycielom. Od kilkudziesięciu lat nawet domowa edukacja podlega centralnie zatwierdzanym programom szkolnym.

Można powiedzieć, że dyspozycyjni sędziowie, prokuratorzy, nauczyciele, to wychowankowie KEN. To ludzie kształceni w duchu poglądów skrajnych i religii humanizmu. Przypomnijmy przestrogę hetmana Zamoyskiego, takie będą rzeczpospolite, jakie młodzieży wychowanie.

Maksymilian Zamm

Jan Zamoyski odwiedza Jana Kochanowskiego w Czarnolesie, Karol Miller (1877)

Dodaj komentarz