Krwawy fundament pod świątynię

Pod koniec ubiegłego wieku Izrael ogłosił, że w Jerozolimie zostanie odbudowana Trzecia Świątynia Salomona. Ma ona być miejscem władcy któremu pokłonią się wszystkie, religie i wszystkie kościoły. Na potrzeby III Świątyni Salomona odtworzono już wyposażenie, przyuczono wybrane dzieci do roli kapłanów judaistycznego obrządku i wyhodowano czerwoną jałówkę, niezbędną do przywrócenia rytuału.

Warto pamiętać, że wzniesiona na miejscu ofiary Izaaka świątynia zbudowana z rozkazu Salomona była centralnym miejscem ofiarnego kultu starotestamentowego. Wraz z ofiarą krzyżową Pana Jezusa  „… rozdarła się zasłona…”, zaś samo miejsce kultu zrównano z ziemią. Według eschatologii chrześcijańskiej w odbudowanej świątyni ma zasiąść moshjach, czyli antychryst.

Dziś na wzgórzu świątynnym stoi meczet Al-Aksa, centralne miejsce kultu islamskiego, które jest główną przeszkodą dla planów odbudowy. Wyburzenie tego przybytku rozwścieczyłoby świat muzułmański. Ale oto podpalono meczet Al-Aksa w Jerozolimie, a jednocześnie katedrę Notre Dame.

Zauważmy przewrotny plan – najpierw jakiś „ultrakatolik” zabija muzułmanów w meczecie. Rychło następuje odwet w postaci ataku na kościół w Paryżu, a dalej na kościoły na Sri Lance. Wydaje się, że teraz kolej na meczet Al-Aksa, zaś światu pozostanie podziękować Izraelowi za uprzątniecie pogorzeliska na Wzgórzu Świątynnym po religijnym zacietrzewieniu muzułmańsko-chrześcijańskim i jego zagospodarowaniu.

Maksymilian Zamm

Dodaj komentarz